Seria snów o przeszkodach w ceremonii ślubnej

“Jestem w kościele, trwa uroczystość ślubna, a ja spostrzegam, że moja suknia ślubna zaczyna się deformować i kurczyć, odsłaniając nogi coraz wyżej i wyżej. W ogóle gorset sukni jest w niewłaściwym kolorze, a kwiaty nie pasują do niczego. Na głowie zamiast welonu pojawia się jakaś groteskowa, różowa kokarda. Jestem zrozpaczona. Uciekam z kościoła.”

“Usiłuję dojechać na własny ślub, ale nie mogę. Na drodze pojawiają się wciąż najróżniejsze przeszkody. Czas ucieka, ceremonia powinna się już dawno rozpocząć. Wreszcie dojeżdżam do kościoła, ale jest już dużo po czasie, wszyscy goście sobie poszli, narzeczonego nie ma. Czeka na mnie tylko ksiądz w pustym kościele.”

“Uczestniczę we własnym ślubie. Przy ołtarzu dwóch księży kłóci się o coś zajadle zamiast odprawiać mszę. Denerwuję się coraz bardziej. Jeden z nich wreszcie podchodzi i związuje nam ręce stułą. Ten drugi go opycha, coś od niego chce. Jestem wściekła. Księża zaczynają się bić. Wyszarpuję rękę spod stuły, rzucam kwiaty na podłogę i wychodzę stamtąd.”

Tego typu sny pojawiają się u osób przygotowujących się do sakramentu małżeństwa. Są wyrazem lęku przed tym wielkim wydarzeniem i odzwierciedlają różnorodne obawy i lęki dotyczącej nowej drogi życia. Chociaż wydają się niepokojące, w rzeczywistości nie wróżą niczego złego, wręcz przeciwnie. Są czasem nazywane snami odwrotnymi. Młoda kobieta opisanych powyżej, oraz innych podobnych snów w okresie kilku miesięcy przed ślubem, wyszła bez przeszkód za mąż, a jej małżeństwo po kilku latach trwania wydaje się udane.

Oceń sen

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *